Czołem, niezalogowana osobo!

Paciak.pl to społeczność motocyklistów skupiająca się głównie na świetnej atmosferze. Nasze forum jest dostępne dla zarejestrowanych użytkowników. Nie krępuj się i dołącz do nas.

BMW R1200GS (LC) (2017, 44 tys. km) - recenzja używanego GS'a


  • MotoWarszawa

    WSTĘP

    Cześć wszystkim!

    Wypożyczając GS’a na rajd nie spodziewałem się tak dużego zainteresowania tym motocyklem. Wydawałoby się, że jest to po prostu zwykły, oklepany giej, którego wszędzie tak pełno, że wszyscy nim już rzygają. Jednakże ilość pytań, jakie dostałem na temat tego motocykla (nawet od ludzi, którzy nie byli na rajdzie a napisali mi na priv pytania) oraz atencji od ludzi spoza paciaka sprawiły, że zacząłem się poważnie zastanawiać nad napisaniem recenzji. To tyle słowem wstępu.

    PIERWSZE WRAŻENIE

    Pierwsze spotkanie z GS na parkingu nie napawało mnie optymizmem. Po ostatnim wypożyczeniu KTM 790 Adventure R czułem się niepewnie. Wszak GS to na papierze większy i cięższy odpowiednik KTM, w którym mimo obniżonej kanapy ledwo sięgałem ziemi. W GS przy obniżonej kanapie mogłem stanąć obiema nogami na podłodze parkingu i sobie odbijać motocykl między udami - tak nisko było. Motocykl jest duży, ale ten rozmiar kumuluje się w okolicy zbiornika z paliwem i szerokiej kierownicy. Nie jest wysoki, nie ma ogromnego tyłu i nawet nie jest przesadnie długi. Jest szeroki, to fakt, zwłaszcza z uwagi na silnik i jego osłony. Wsiadłem na motocykl i ruszyłem w stronę samochodu, gdzie czekała na mnie @Wiedźma oraz torby gotowe na przepakowanie do kufrów. Pierwsze metry sprawiły, że poczułem się pewnie i lekko. Stwierdziłem, że nie ma się co bać i z optymizmem ruszymy w dalszą podróż.

    MINUSY

    A czemu mam pisać o plusach? Zacznijmy od minusów, których jest kilka.

    1. Motocykl wibruje. Nie jest to nieznośne, ale wibracje są nieodłącznym towarzyszem podróży. Jeśli ktoś jeździ na motocyklu, który drgania silnika skrzętnie ukrywa przed kierowcą, to na GS spotka go niemiłe zaskoczenie. Żeby było jasne, drgania są odczuwalne bardziej jak bulgotanie, są to drgania niskiej częstotliwości. Nie sprawiają więc, że traci się czucie w dłoniach od mrowienia. Po prostu te wibracje są, trzeba się z nimi pogodzić, nie jest to nic strasznego. Ale nie są małe, trzeba wziąć to pod uwagę.
    2. Hamulce nie dają poczucia pewności. Są to poprawne, ale średnie hamulce. Co prawda ani razu nie zdarzyło mi się przestraszyć, że nie wyhamuję, a hamowałem ostro kilka razy, ale może nie musiałbym hamować tak mocno, gdyby motocykl szybciej zwolnił przy lekkim naciskaniu hamulca. Może to kwestia zawieszenia z przodu, które nie nurkuje przy hamowaniu i dostawałem feedback, do którego nie byłem przygotowany ani przyzwyczajony. Motocykl jest ciężki, jechaliśmy we dwójkę i mieliśmy trzy załadowane kufry. Ja wiem, że to bardzo dużo i zatrzymać takie pół tony jest trudno, ale nawet jak jechałem nim sam, to nie czułem się super pewnie z tymi hamulcami. To jednak nie jest motocykl sportowy i nie jest zaprojektowany do prucia z dużymi prędkościami. Moim zdaniem mógłby hamować dużo lepiej, albo przynajmniej lepiej dozować siłę hamowania. Nie nazwałbym tego rozczarowaniem, ale wziąłbym to pod uwagę przed kolejną jazdą.
    3. Silnik wieje nudą. 125KM z płaskim wykresem momentu od obrotów sprawia, że motocykl bardzo równo przyspiesza. Ma to oczywiście plusy, o czym napiszę później. Tu, gdzie pasażer jest zadowolony, bo nie ma nagłego zrzucania go z siedziska i nie ma gwałtownego uderzenia mocy, tam kierowca ziewa, bo nic się za bardzo nie dzieje. Chcesz wyprzedzić auto? Nie wystrzelisz jak strzała, po prostu jak lokomotywa przyspieszysz. Co prawda zrobisz to tak szybko, że przy powrocie na pas trzeba będzie hamować, ale frajdy nie uświadczysz. Z czasem przestałem na to zwracać uwagę, ale może też dlatego, że przestałem się bawić silnikiem, który nie służy do zabawy, tylko do pracy.
    4. Drobne potknięcia producenta czy wada egzemplarza? Na stacji paliw kilka minut męczyłem się z otworzeniem baku. Później już działało bez zarzutu. Telefon do właściciela potwierdził, że “ten typ tak ma”. Dodatkowo z silnika przy pewnym zakresie obrotów dochodził nieprzyjemny dźwięk. W internecie poszukałem innych filmików i tam też to słychać, może tak pracuje boxer.
    5. Skrzynia biegów i to, jak zmieniają się biegi jest dla mnie czymś niezrozumiałym. Czemu tak drogi motocykl nie ma quickshiftera? Redukcja z 2 na 1 pod obciążeniem i pod górkę z międzygazem to proszenie się o wheelie. Jeśli chce się tym motocyklem jechać agresywniej to skrzynia mogłaby pracować lepiej. Przy tempie turystycznym i wożeniu dupy powoli wszystko jest cacy.
    6. Tempomat po przerwaniu jego działania nawet z dodaniem gazu zachowuje się, jakbyś nagle zamknął gaz. Irytujące, jeśli chcesz sobie włączać tempomat nie na autostradzie tylko krótszych odcinkach i co chwila go wyłączać i włączać ponownie, a przy każdym wyłączeniu czujesz wyraźne szarpnięcie.

    PLUSY

    Plusów jest tyle i są tak wyraźne, że powyższe minusy przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Zacząłem wręcz od nich dlatego, że ich wypisanie sprawiało mi większą trudność. Z plusami poleci łatwiej 😄

    1. Łatwość prowadzenia. Nie dziwię się, że jest to najczęściej kupowany motocykl w Europie. Wygodnie jeździ się w dwójkę, ma super przygotowanie do podróży i do tego nawet żółtodziób da radę nim jechać. Niski środek ciężkości sprawia, że jego masa na papierze wydaje się być błędem w druku. Nie wiem, jak tempo w zakrętach oceniają chłopaki ( @sebawo @hypation @merffy ), ale tym motocyklem bez większego trudu można jechać szybko w zakrętach. I to w sposób turystyczny, z kufrem i plecakiem. Zawraca się tym na ulicy jak niemalże moim małym 390 Duke, ma mały promień skrętu. Oczywiście większa masa i gabaryty motocykla szybko uczą pokory, ale jak się z nim człowiek oswoi, to motocykl pięknie się odwdzięcza.
    2. Silnik i jego liniowość są wadą i jednocześnie zaletą. Na prostych i w codziennym używaniu chciałbyś mieć silnik, który daje kopa (może dlatego nowy model ma shift cam), ale równe oddawanie mocy w zakręcie? Odkręcasz manetę i to jedzie jak po sznurku. Czego chcieć więcej? Żadnego szarpania czy nagłej zmiany w sposobie pracy zawieszenia. Płynne odciążenie przodu i płynne przyspieszenie. To coś lata w zakrętach. To było moje największe zaskoczenie. Frajda, jakiej nie miałem od dawna.
    3. Zawieszenie to kolejny plus. Oczywiście w zestawie jest Dynamic ESA i różne tryby jazdy, które pozwolą Ci dostosować zawieszenie do swoich potrzeb. Nie miałem potrzeby zmiany z trybu ROAD i tak przejechałem cały weekend. Żałuję, że nie odpaliłem Dynamic na zakrętach, może byłoby jeszcze lepiej. Ale sam fakt, że “standardowe” ustawienie dało sporo radości pokazuje, że dla zaawansowanego jeźdźca ten motocykl może dać wiele więcej, a żółtodziób nazwie tryb road wymarzonym.
    4. Ergonomia to kolejny pokaz umiejętności niemieckich inżynierów. Masa przycisków i po pierwszych kilometrach wiem wszystko. Obsługa tempomatu? Nigdy go nie używałem, nawet w aucie. W BMW obcykałem to przy 120km/h na przestrzeni 200 metrów. Klik, klik - o działa! Jak zmniejszyć prędkość? O, wystarczy tu kliknąć. Gituwa! Podgrzewane manetki? Pierwsze kliknięcie włącza je na maksa a kolejne dopiero zmniejsza moc grzania. Czemu inni to robią inaczej? Przecież to zajebiste i tak powinno działać. Widać, że to, co projektuje BMW jest robione faktycznie przez ludzi, którzy jeżdżą i kładą nacisk na to, żeby było wygodnie i funkcjonalnie.
    5. Dźwięk ze standardowym tłumikiem sprawia, że aż miałem wypieki na twarzy. Schodzisz z obrotów i dojeżdżasz do skrzyżowania na pierwszym biegu? Zawsze jebnie z wydechu tuż przed zatrzymaniem. Może wiocha, ale ja byłem zajarany. Ta regularność w tym waleniu z wydechu sprawiła, że jestem pewien, że ktoś tak zaprojektował ECU i wydech, żeby tak się właśnie działo. Poza tym motocykl bardzo przyjemnie brzmi. Jest szpanersko głośny przy odpaleniu i cichy w trasie. Fajna sprawa.
    6. Lusterka to przykład, jak powinny być robione. Nieduże, ładne, z opływowym kształtem i wszystko w nich widać. Inni producenci powinni uczyć się od BMW, jak je robić (patrzę na Ciebie KTM).
    7. Dodatki takie jak keyless, tempomat, grzane manetki, regulacja kanapy czy nawet takie funkcje komputera jak mierzenie czasu podróży to tylko wisienki na i tak dużym już torcie.
    8. Ochrona przed wiatrem działa do pewnego poziomu. Powyżej 180 jest już nieprzyjemnie, ale i tak motocykl nie zachęca do takich prędkości. Dużo lepiej czuje się w niskim zakresie obrotów (3-4 tysiące) i w takim zakresie najlepiej się zwiedza, więc nie są to zawrotne prędkości. W czasie całego weekendu nie podniosłem szyby powyżej minimalnego poziomu, bo nie miałem potrzeby. To mówi samo za siebie.
    9. Światła - przypomniałem sobie o nich tuż przed opublikowaniem posta a to chyba największy plus. To nie światła, to przenośne słońce. Coś niesamowitego, długie są niepotrzebne.
    10. Spalanie na poziomie 5l/100km z plecakiem i kuframi to nie mit.
    11. Elastyczność silnika wynika z jego momentu obrotowego powyżej 100Nm, który jest dostępny niemalże w całym zakresie obrotów. Cały rajd mógłbym przejechać tylko na trzecim biegu.

    CENA A JAKOŚĆ

    Teraz przechodzę do karkołomnego zadania. Czy to motocykl warty swojej ceny? Czy popularność GS jest uzasadniona? Jeden powie tak, inny powie nie. Czy GS jest drogi? No właśnie po tym weekendzie stwierdzam, że nie. Co mamy za mniej? Czy cokolwiek mu dorównuje w tej cenie?

    Ale czy kupiłbym go jako jedyny motocykl? Nie. Nie dostarcza mi aż tylu emocji, że musiałbym go mieć na własność. Ale drugie pytanie - czy jego konkurencja nie jest właśnie dokładnie czymś takim samym? Kto z konkurencji robi to w sposób wzbudzający emocje? Raczej nikt. A do tego GS wcale nie jest najdroższy patrząc na konkurencję. Ale tak sobie myślę, że jeśli kiedykolwiek miałbym mieć motocykl tylko do wypraw, to szczerze rozważyłbym zakup używanego GS’a.

    PODSUMOWANIE
    Kto nie jeździł, niech się przejedzie. Kto jeździł, niech porówna to z konkurencją. Kto chce kupić i potrzebuje takiego typu motocykla, ten się nie zawiedzie. Ja jestem jednocześnie zachwycony, jak i upewniony, że na taki motocykl przyjdzie czas jeszcze kiedyś. Ale to bardzo odległa przyszłość, na razie jestem za piękny i za młody, żeby jeździć GS’em 😉 .

    Pozdrówka!



  • @wtchr napisał w BMW R1200GS (LC) (2017, 44 tys. km) - recenzja używanego GS’a:
    Mam trochę inny model ale dodam od siebie że:
    AD -4: one tak mają
    AD -5: w procesie ustalania co jest standardem a co opcją w BMW bierze udział komisja, po czym następuje zwolnienie blokady … Zupełna losowość w temacie. Brałem “full opcję” i przy odbiorze zorientowałem się, że nie ma centralnej.
    AD -6: Za pierwszym razem tempomat o mało co mnie nie pozabijał. Dziwnie działa, ale da się przyzwyczaić - przed wyłączeniem trzeba dodać trochę gazu.

    AD +3: Fajny bajer, znudzi Ci się po 1/2 sezonu i następne 2 przejedziesz na jednym nastawie. Ja u siebie przestałem odczuwać różnicę pomiędzy trybami.
    AD +6: Ciężko dobrać ustawienie odpowiednie dla jazdy w pozycji wyprostowanej i pochylonej.
    AD +7: To jak wszystko ze sobą współgra i ułatwia jazdę to niewyobrażalny plus.


  • MotorradBreslau

    @kielus napisał w BMW R1200GS (LC) (2017, 44 tys. km) - recenzja używanego GS'a:

    AD +3: Fajny bajer, znudzi Ci się po 1/2 sezonu i następne 2 przejedziesz na jednym nastawie. Ja u siebie przestałem odczuwać różnicę pomiędzy trybami.

    Może to kwestia BMW, ale w Triumphie ten zawias to była petarda. Nie dość, że adoptował się w czasie jazdy do warunków na drodze to jeszcze wyraźnie było czuć jak Twoje preferencje są brane pod uwagę w całym tym równaniu.
    Jak masz @wtchr możliwość to spróbuj w miarę szybko Tigera 1200 xca i porównaj zawieszenia (◔‿◔)


  • MotoWarszawa

    @kielus fajnie, że odniosłeś się do tej recenzji z perspektywy posiadacza BMW. Z tempomatem też doszedłem do wniosku, że to kwestia praktyki, ale w przypadku wyłączenia tempomatu bądź ruszenia gazem mogliby jakoś stopniowo zmniejszyć moc zamiast nagle zamykać gaz. Co innego wyrwanie go z autopilota naciśnięciem klamki hamulca, wtedy rozumiem bardziej nagłe zamknięcie gazu.

    @uosiu z chęcią, ale na razie nie będę mieć okazji by się tym przejechać 😉



  • To ja dorzucę od siebie.
    Podobało mię się :toby:



  • @kielus zapraszam najpierw do “Przywitalni” potem odpisuj na posty w innych tematach.
    Przedstaw się nam, czym jeździsz i jak tu trafiłeś. Na razie masz Warna.



  • @wtchr to jeszcze napisz, ile Cię wyniosło wypożyczenie na weekend - podsumuj wydatki.


  • MotoWarszawa

    @katera chciałem, żeby była to recenzja motocykla a nie wypożyczalni. Wypożyczyłem w Motoridenow, stawka waha się od tego czy jest to środek tygodnia czy nie. Sam koszt wypożyczenia na dwa dni to 700zl, ale już na tydzień to chyba tylko dwa razy tyle. Limit dzienny dość wysoki bo 399km.


  • MotoWungiel

    @wtchr Tak to każdy raczej tempomat w moto ma, u mnie też po prostu zamyka gaz przy wylączaniu.



  • @wtchr no jeździłem tym, jeździłem nowszym, to dziadkowozy:P do płynięcia i takiego płyyyynnnego łykania winkli spoko, ale emocji to tam nie ma. jak chcesz tym dynamicznie agresywnie polatać, to one tego nie lubio 😛

    tempomaty tak majo w moto, ale da się to ogarnąć, przed planowanym wyłączeniem gazu sobie trzeba dodać i wyczuć moment i jest płynnie ( chyba że wyłączenie jest nieplanowane to se nie da wtedy 😛 )

    QS z DS w nowym już, przynajmniej jako opcjia

    czyli jednak komuś się dźwięk tych bokserów podoba 😄 dla mnie to porażka totalna, pierdzenie takie 😄 nawet na akrapie 😄 gorzej to chyba tylko brzmi stara afryka z wydechem od edhausta 😛

    podskocz kiedyś do łodzi to Ci kumpel się da nowym przewieźć, ewentualnie nasz znajomy sklep w Łodzi ma dwa 1250 na wypożyczenia 🙂

    giej ma swoje zalety, jest dla pewnej grupy odbiorców ( takich z ajfonami i dużą ilością ‘kolegów’ #pdk 😛 )

    jak będziesz miał okazję polataj 1290 sas lub multi ( jedyne dwa z tej klasy które jadą 😛 ), ciekawe jakie będziesz miał odczucia 🙂


  • MotoWarszawa

    @amath tak sobie pomyślałem teraz - dlaczego TYLKO JA pisze recenzje motocykla, którego mam pod sobą na dwa dni 😄 ? Co z Tobą i Twoim KTM? Tak samo @gaily i @konfitura mogliby coś napisać o swoich motocyklach. Albo @Bartosz_Paczkowski i @Fasolka o Supersporcie. Każdy ma unikalne spojrzenie na motocyklizm, którym mógłby się podzielić. Wszyscy jesteśmy ciekawi innych motocykli, a rozmawiamy o nich tylko 2x do roku przy piwku na zlocie. A może ktoś zainteresowałby innych paciaków motocyklem, o którym nawet nie myślał?

    A wracając do tego, co napisałeś - no właśnie emocje są, ale gdzie indziej. I są to po prostu inne emocje i może młodszy motocyklista szuka ich gdzie indziej. Co do dźwięku - nie podoba mi się za bardzo to, jak brzmią jakieś ekstra dźwięki z silnika, ale zwykła praca plus ten wydech brzmi moim zdaniem całkiem fajnie. Jak będę miał okazję, to z chęcią przejadę się KTM 1290 albo Ducati 1260.


  • MotoSmoki

    @wtchr poniekąd fakt, takie recenzje użytkowników (szczególnie tych świeższych motocykli) mogłyby się pojawić. Może jak będę miał wenę, to po tych 8kkm, bym skrobnął parę słów nt. scramblera >.>


  • MotoWarszawa

    @Noriad o właśnie, będę się przypominać 🙂



  • @wtchr spoko, już chwilę to moto mam więc jak się zbiorę to napiszę, bo jak w każdym moto w kacie są fajne rzeczy i kilka niefajnych i nawet zjebane się znajdą 😄


  • DzikiVostok

    Właśnie @administrators, może by stworzyć na forum dział “recenzje”, w którym każdy mógł by ocenić swój motocykl, oraz motocykle, które miał okazję przetestować w boju. Mogło by to pomóc wielu paciakom w podjęciu przyszłych motocyklowych dylematów 🙂


  • Krzoki BBB MotoWarszawa


  • MotoWarszawa

    @tosyu to przenieś proszę jeszcze te tematy:

    https://paciak.pl/topic/1706/kawasaki-versys-1000-se/5
    https://paciak.pl/topic/1824/chąda-cb500x (tu warto wyredagować opis tematu i zamienić “CHąda” na “Honda”, żeby łatwiej było później znaleźć)


  • Krzoki BBB MotoWarszawa

    @wtchr przecież przeniesione


  • MotoWarszawa

    @tosyu Jak pisałem, to nie były jeszcze przeniesione. Dzięki! 🙂


  • Krzoki BBB MotoWarszawa

    @wtchr jak pisałeś już były, jak sprawdziłeś to nie były 😛


Zaloguj się, aby odpowiedzieć